Nie znaczy nie, a nie tak.
Link 25.09.2009 :: 19:05 Komentuj (5)
"Niewiele publikacji naukowych wywołuje natychmiastową i ożywioną publiczną debatę, lecz artykuł Stephanie Brown i jej kolegów z Michigan University pod niepozornym tytułem "Społeczna bliskość zwiększa poziom progesteronu w ludzkiej ślinie", który pojawił się w czasopiśmie "Hormones and Behavior", był takim rzadkim wyjątkiem. Progesteron, przypomnijmy, żeński hormon płciowy, poza rozmaitymi funkcjami związanymi z reprodukcją wpływa też korzystnie na ludzką potrzebę emocjonalnej więzi z innymi. Pani profesor Brown i jej współpracownicy przeprowadzili prosty eksperyment, który dowiódł, że stężenie tego hormonu we krwi (i ślinie) zależy od tego o czym rozmawiamy. Część badanej przez nią grupy 160 studentek, podzielonych losowo na pary, otrzymała zadanie wspólnej korekty artykułu z dziedziny botaniki, zaś pozostałym parom polecono, by przez 20 minut pogwarzyły sobie na tematy osobiste. Kiedy porównano później ich poziom progesteronu w próbkach śliny, okazało się, że zajęte wzmacnianiem "kobiecych więzi" miały owego hormonu więcej. Ponieważ ma on generalnie pozytywny wpływ na na zdrowie, wnioskować możemy z tego eksperymentu, że rozmowy przedłużają kobietom życie."
Mam uzasadnioną obawę, że będę żyła 257 lat.
Missy Elliott ft. Ciara- Work
Chociaż w sumie mogłabym żyć nawet 500 lat gdyby ktoś zagwarantował mi, że kiedyś będę tak tańczyła.